Bądź mi ulgą

Gdzie można odpocząć?
Podczas gdy wszystko
nade mną sunie jak
czarna masa.
Szukam miejsca podobnego
do twych oczu
spokojnych i cichych.

Widzisz, jesteś ulgą
i kojącym cieniem.
Popatrz kosmos się zjawił.
Ale on nic nowego nie
wnosi. Jest bo jest, lecz
miłość i życie więcej znaczą.

Zamknęłaś pewnego wieczoru
okno, było zimno.
Wszystko umilkło,
kwiaty i słońce.
Trudno patrzeć na taki
koniec, gdy wszystko co
piękne – ginie.

Pozostań ty, jedyna.
Przy mnie zjawisz się
samoistnie.
Będę – i przyjdziesz ty,
jak deszcz lub rosa.

Niech przyjmie nas ta
kraina światła.
Zupełnie jakby od początku
na nas czekała.
Chyba wiedziałaś, gdzie
ma miejsce
twoje bóstwo.

Nowa ziemia nas czeka

Słońce o poranku
zagląda w twarze
radosne uczuciem szlachetnym
barwy kwiatów
goszczą na twej sukni
twój śmiech do życia skłaniający.

Czerwone kwiaty, łąki
pola, lasy
wszystko gościnne
chętne by na nie patrzeć
promienie subtelne
słońca wielkiego
jak istota uczucia.

Twoje oczy łaskawe
pragną miłości
zabawy przedziwnej.

Siedzimy na łące
ciepło spoczywa przyjemnie.