Przestrzeń dnia

Zielona droga, którą wybieram
na większość spacerów prowadzi
ku polanie. Cisza koi zmysły
sprawia wrażenie przestrzeni.

Często patrzę na te drzewa,
niektóre są do siebie podobne.
Popatrz to świat żyje.

Niech dzieje mu się jak
najlepiej. Nasyć się pokojem,
odpocznij patrząc w niebo.

Pamięć trwa w sercu

Wspomnienie twych oczu
uśmiech krzepiący.
Włosy, burza loków…
to wszystko
powoduje, że pamiętam o miłości.

Ona czysta jak rosa.
Olśnienie, ofiara, pokój.
Dlaczego twoja wspaniałość
jest tak czytelna?

Nie zadajesz bólu,
pocieszasz milutka.

Pamiętaj, że krążę…

Były dni, które gdy się
zaczynały wschodem słońca
kończyły stosem kości.
Nawet nie było wiadomo
do kogo należały.

A jednak minęły lata
i jasny kwiat pozostał
czysty. Podobnie jak jego
zapach – który się wzmocnił.

Popatrz towarzyszko czy
chcesz by kolejne śniegi
ustąpiły przed tobą? Jesteś
chwilą zapomnienia o krzywdzie,
tym co przyjemne.

Stare niedźwiedzie szukały jedzenia,
wreszcie lew podniósł się z brudów
jedne z drugimi pozagryzały się nawzajem.
Wszyscy syci. Czeluść niech pochłonie
to co Złe, a słońce rzuci na nas światło.