Bądź pozdrowiona

Królowo światłości,
towarzyszko ma wieczorna.
Jesteś czysta jak woda
ze źródła w górach.

Panuj wśród Aniołów,
a rękę mą ujmij.
Śpieszę ci z pokłonem,
by uczcić twe piękno.

I będziemy dzielić
ze sobą czas miłości.
Zobaczysz, że pięknie
się stanie gdy ujrzysz Boga
w całości.

Ostatnie widzenia

Gdzieś tak po obiedzie położyłem się,
i miałem widzenia. Zobaczyłem Jima Morrisona
w ujęciu jego najlepszego zdjęcia, które stało się
ikoną rocka. To z rozkrzyżowanymi ramionami.

Po chwili zaś zobaczyłem papieża,
św.Jana Pawła II Wielkiego.

Nie wiem, ich losy są splecione.
Bo kilka lat temu też ich widziałem,
i sprawiali wrażenie że rozmawiają.

Ale lepsze widzenie miałem może dziś,
czy wczoraj. Ujrzałem św.Ewę z Raju.
Chyba w chwili stworzenia bo jakby
wychodziła ze światłości,
była bardzo piękna –  twarz miała niewinną,
czarne włosy przedzielone na środku.
I ręce złożone jak do modlitwy.