Panie, sił nam braknie…

Panie, dodaj nam chęci i sił
byśmy czekali na Ciebie.
Wejrzyj mój Boże na miłość
Twą zazdrosną względem nas.

Nie zmieniaj Ziemi w planetę Mars,
niech będzie Ziemia raczej ogrodem
kwitnącym. Twoim dziełem, umiłowanym
celem Twego spojrzenia pełnego zachwytu.

Panie, światłość mi zjawiła i przyszłość
pomyślną objawiła. Tylko widzisz, że
ja sam o własnych siłach – nie podołam
jej życzeniu. Owe słowa powierzam
Tobie – mój Jahwe… by owocne były.

Jezu – ty wrócisz. A ja? Poczekam sobie
na Ciebie. By zobaczyć, kto ten Baranek.
I duszę do Królestwa wprowadzić.
Niech jednoczy się w nim dusza moja z duchem.

Panie, daj dość mocy by doczekać.
Podtrzymaj swojego Hioba,
poucz ducha posłuszeństwa by wyrodny
nie był a sprawiający Ci radość.

Tchnij w nas ducha mocy,
broń mej chwały. Wiedz,
że nie spocznę dopóki
nie zagram najlepiej…

Pocieszyć serce

Poświęcić się a oddać
miłości wiecznej
czystości – pełnej.
O, kwiecie…

Przyozdobię cię w barwy życia
a wzrok swój utkwię w sercu twoim
i tchniesz we mnie siłę,
by miłość – świętością wypełnić.

Powiedz, moja Jasności
kiedy przyjdziesz?
By uśmiech ukazać
serce me pocieszyć.

Bo cię nie kocha

Zapłakane to dziewczę,
woła i żali się – że pragnie jednego
co w nocy dla niepoznaki
zjawia się sam.

Więc weźmie swój różaniec
a jeszcze wieść niech się rozejdzie,
że pustelnicą zostanie,
by ów ukochał – Niepoznane.

Urocza! Byś wiedziała
dla której jego dusza błądzi
stęskniała?
Przytul go do serca i szepnij,
miłość ku sobie – umocnij.