Dzieła Boże są Straszliwe

Panie, powierzyłem się światłości
ona moją ostoją która poucza.
Pociesz nas Panie! My owce twego
pastwiska, nie jesteśmy dla Ciebie obcy.

Stworzyłeś nas, dałeś imiona błogosławione
wlałeś w nas nadzieję że doczekamy powrotu
twego Jezusa. Sprawiłeś, że dusza moja
zostanie uzdolniona do wypełnienia imienia.

My niegdyś pyszni i głupi
staliśmy się teraz ufni i pokorni.
Nazwałeś mnie pisarzem Bożej Mądrości
a i Ducha umieściłeś w mym sercu.

Oto on zdobył potrójną godność:
króla, kapłana i pana. Otrzymał miecz
a to świadczy, że nie pozwolisz by moja
dusza przepadła. Wszystkie te wspaniałości
są Twoim Dziełem! Nie opuszczaj nas – swego
dziedzictwa.

Poświęcenie

Siło zaklęcia, czegóż tobie
jeszcze nie oddałem; by sztukę rozwijać?
O, melodio nieznana niech cię
świat usłyszy i będziesz poznana.
A poświęcenie zaowocuje,
pięknem co ofiarą się okaże.

Dlatego popatrzmy raz jeszcze,
to słońce nasze. I schylmy się
po kwiaty – ku trawie.
Uczyńmy cud woni.

Życie wielkim darem

Sny o mocy a światłość jaśnieje…
i ocalić życie pięknem zdobione.
Przyjdź i utul me serce
tchnij w nie swoje tchnienie.

Okryj się chwałą jak płaszczem
aby pamięć trwała w wieczności.
Świt przywitaj gdy czekasz na początek,
świętość uświęć – w podróży lądem…

I okaże się, że Miłość w poezji żyje
a nam swoje blaski rozdaje.
Życie życiem nie przeminie,
a stanie się wielkim darem.

W niebie nie ma samotności, jest przyjaźń Chrystusowa

Nie ma samotności w niebie,
tam robi się co się chce.
Jak piękne są twe ołtarze, Panie!
A kwiaty na nich – okazałe…

Panie, nie wydawaj mnie na
obiekt ich szyderstw a gdy
wszystko się skończy – przyznaj
mi Prawdę! Ja czekam na Ciebie.

Czekam na Ciebie – Boże mój,
a wiem że może być już tylko lepiej.
Przydaj mi Mocy, przydaj mi chwały
poświęć mnie sztuce jak Ona tego pragnie.