Bądźmy światli i wierni

Panie dałeś mi się poznać
jako światłość, nawet fizycznie
ją ujrzałem. Nie stało się tylko
dla wizualizacji ale aby oświecić mnie…

Innym razem na kilka chwil
stałem się Jezusem. Ten cud
o którym Maryja powiedziała
mi że jest moim największym

nie stał jedynie dla wrażenia.
Panie wspomnij na ten cud
i pozostaw we mnie wiarę,
którą wówczas uczułem.

Bo jeśli opisane cuda miały
stać się jedynie dla wrażenia,
to wolę dla wrażenia użyć
perfum i cieszyć się ładną wonią.

Panie, daruj mi światłość którą
ujrzałem. Daruj mi wiarę, której
zadatek doświadczyłem. Wypełnij
swoją obietnicę, którą mi dałeś.

Nasyceni światłością

Samo przebywanie przed
twoim obliczem – pociesza,
że jest taka jedyna
co gwiazdy niebu skradła.

Dlatego popatrzmy na słońce
bądźmy podobną światłością.
Przyjmijmy powodzenie z miłością
otoczmy się pieśnią kojącą.

A co to życie? Czy nie dążenie ku
doskonałości zatopionej w świętości?
Pewnie tak więc zdobądźmy ową
nasyceni wieczną światłością.

Zdobywaj Ducha!

Nadzieja to moc, to cnota
pożądana nie tylko przez kobiety.
Można mieć nadzieję, i być jej
mądrym synem…

Zaczął się nowy rok, poproście
by go przeżyć mądrze. Kto poznał
owoc Bożej Mądrości ten zachowa się
jak Bóg co stworzył świat.

Bóg stworzył świat bo mu się tak
spodobało! A my jego wierne dusze,
mówimy: „Przymnóż nam ducha bożego!”
Zdobywajmy Ducha, bo tylko to jest
straszliwe.