Radość Stwórcy

Jak dobrze jest wiedzieć,
że ten co nas stworzył
kocha nieskończenie i wiecznie.
Zauważmy Miłość Stwórcy!

On swoją wolą wypiętrzył góry,
i uczynił strumienie. On dał nam
dusze nieśmiertelne by zawsze
Go adorowały i cieszyły.

Módlmy się za swoje dusze nieśmiertelne,
aby się uświęcały. Uświęć nas Panie,
i zbliż do siebie. Uczyń nas doskonałymi
i poucz o swych postanowieniach.

Dałeś mi Panie imię:
„powiedział Bóg!” Proszę Cię
abym przyniósł spodziewany owoc,
i niechby on był obfity.

Spełnij pragnienie mojego serca,
które Ty znasz. Niech będzie to
radością dla Ciebie, że jest taka
dusza jak moja. Obdarz nas owocami.

Bóg obecny w Jedności kościoła

Światłość niedostępna nosi
taką nazwę bo nie wiadomo skąd
pochodzi. Maryi zaś blask widziałem
w słowach: „Za dużo byś chciał…”

Bo jak długo mogę żądać?
Dostałem wiele bo moje
pragnienia były prawe.
Dlatego – „Nie pożądam, a uświęcam.”

Bo jeśli nie uświęcę ciebie,
to uświęcę siebie. Sobie nagrzeszyłem
sobie wybaczyłem. Ale jak tęsknota
za świątynią mię chwyci, to czuję że kocham.

Kocham Kościół bo Chrystus jest obecny
w każdej konsekrowanej Hostii.
Nie czuję się zaś apostołem, bo jak
Kościół rzymsko-katolicki powie
„Nie!” to uszanuję.

Zwiastuni! Przygotujcie drogę Panu…

Na końcu czasów okaże się,
kto dostał Imię z nieba.
A jeśli nie jestem Eliaszem
to pozwijcie mnie przed sąd biskupi.

Wcześniej jednak posłuchajcie Wyroczni,
i ona zna Prawdę. Bo słowo proroka
jak sól w oczach słuchających. Stąd
lepiej ludzi na kazaniach gnębić

aby potem poszli do spowiedzi…
Zastanówcie się, czytelnicy czy
nie szukacie sensacji wchodząc na liryki.pl!
Bo ja szukam Boga i świadczę, że jest Święty.

Szukam Boga i Go odnajdę!
A czemu wy wołacie go na próżno?
Jeden jest co dał nam Miłość,
jedna jest wiara, jeden Chrystus.

Wam zaś dam radę – byście się
wybierali stan w jakim uświęcicie
się bardziej. Ja przyznaję się –
z powodu wielości modlitw
popadłem w obłąkanie.

Jestem płaszczem Eliasza!

Mądrość szuka wybranych, sama
o nich nastaje. Objawia się prostaczkom
prowadzi drogą pewną. Nie opuszcza
nie zasmuca, a trwa wiecznie – w zamysłach.

Zamysły ludzkie jednak nie mogą być
zamysłami Bożymi. Zdobywajmy więc
Ducha, módlmy się o Mądrość a spożytkujemy
ją na dziękczynieniu. Mądrość – to coś naszego.

Mądrość odwiedza nas, a obowiązek
prorocki to przekazać ją dalej.
Żyjemy w czasach pomyślnych dla
Europy jeśli chodzi o chrześcijaństwo.

Nie ganiają za nami lwy,
nie mordują ludzi za wiarę.
Natomiast co ja o sobie świadczę;
Jestem płaszczem Eliasza.