Myśli płyną swobodnie,
ty leżysz obok mnie.
Życie spędzić na Miłości rozważaniu,
podczas nocy niespaniu…
Zbudź się! Tu życie się dzieje!
Powstań! Walcz o każdego ducha,
idzie bowiem kostucha.
Do mnie po czuwaniu zastuka…
Boże moja i Skało, Tobie dozgonną Miłość
wiernie przyrzekałem.
Niech nie śmieją się moi złoczyńcy,
ocal dzielne prorokinie i sługi Twe…
A konwalii woń się unosi
fiołki barwią łąkę.
Przy Duchu porzucam rozłąkę,
gdyż Twoja dusza mnie o to prosi!
One Response
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.
Wiesz bardzo wymowny, utrzymany w modlitewnym tonie. Ma przesłanie a to jest podstawą. Wiersz bowiem ma pokrzepiać i cieszyć ducha a nie zaśmiecać umysł. Pozdrawiam.